kontakt@blueheven.pl

Nie wszyscy moi sąsiedzi lubią dzieci. Jest to w sumie przykre, bo każdy z nas kiedyś był dzieckiem i należy o tym pamiętać. Nie wolno dzieciom zabraniać bawić się i rozwijać.

Place zabaw to siłownie zewnętrzne dla dzieci

siłownie zewnętrzneTymczasem niektórzy moi sąsiedzi zdaje się nie rozumieją tych rzeczy i zawsze wydzierają się na dzieci, które odwiedzają plac zabaw. Przeszkadzają im wesołe głosy dzieci, ich głośny śmiech i pokrzykiwania. Naprawdę, jakby nie pamiętali o tym, że też kiedyś wykorzystywali place zabaw przez całe dnie. Ganiali się tam, bujali na huśtawkach czy wspinali na drabinki. Najlepsze znajomości są właśnie z tego okresu. Człowiek beztrosko bawi się ze swoimi małymi przyjaciółmi. Szkoda, że dziecko musi wtedy słuchać krzyku jakiegoś starego pryka. Na pewno zostaje mu to niestety później w pamięci i sprawia, że mniej chętnie wychodzi na dany plac zabaw, bo obawia się, że znów zostanie zbluzgane. Ciekawe czy, kiedy przy domu jakiegoś takiego człowieka stoją nowoczesne siłownie zewnętrzne, to też krzyczy na tych, którzy z nich korzystają? Przecież te wszystkie sprzęty są dla ludzi i ludzie z nich korzystają. Dlaczego chcemy ciągle zabierać innym frajdę? Gdyby siłownie plenerowe producent tworzył po to, aby znajdowały się w domu, to by się tak nie nazywały. Staliśmy się trochę za bardzo uczuleni na różne odgłosy. Wydaje się, że to właśnie ludzie starsi najbardziej się denerwują, że dzieci są hałaśliwe.

Możliwe, że potrzebują oni już po prostu większej ilości spokoju, ale powinni też zrozumieć młodszych od siebie. Musimy żyć przecież w zgodzie w sąsiedztwie i nie ograniczać innych.

Zamknij