kontakt@blueheven.pl

Zastanawiałam się, co będę robić we wakacje. Nie chciałam obijać się w domu, pragnęłam wykorzystać ten czas na to, by móc sobie trochę zarobić. Udało mi się załapać pracę nad morzem. W takim barze, z różnymi lodami, słodyczami i goframi. Ucieszyłam się, ale to oznaczało, że będę musiała na te dwa miesiące wyjechać z domu.

Szafa chłodnicza – mogła by być większa

szafa chłodniczaTo mnie trochę martwiło, no ale do odważnych świat należy przecież. Zabrałam najważniejsze rzeczy, i teraz tylko zamrażarka przeszklona mnie będzie interesować, i takie inne rzeczy. Codziennie musiałam wszystko czyścić przed pracą, i przyjmować zamówienia. Większość rzeczy wkładałam do zamrażarki właśnie, żeby dłużej cieszyły się świeżością. No ale okazało się, że na bieżąco wszystko schodziło, więc za długo się nie mroziło nawet. Nasza witryna cukiernicza była moim oczkiem w głowie. Dokładnie ją projektowałam, i ustawiałam na niej różne produkty. Musiałam bacznie obserwować, czy są świeże, bo w upał wszystko mogło szybciej się zepsuć. Przydałaby się większa najlepsza szafa chłodnicza, no ale co zrobić, to przecież tylko taki tymczasowy bar na jeden sezon. Nie mogli za dużo wydawać, żeby im się zwróciło, za wszystkie pozwolenia i wynajmy. Jakoś sobie radziliśmy i z tym. Na zmianie ze mną była jeszcze jedna dziewczyna, więc cieszyłam się, że nie jestem sama. Samemu zawsze gorzej wszystko ogarniać, a jak jest towarzystwo, to jakoś szybciej leci czas.

Jej zajęcie to była głównie lada i witryna chłodnicza, czyli zajmowała się przyjmowaniem zamówień, i podawaniem gotowych produktów z witryny, na przykład różnych koktajli i jogurtów. Ja bardziej pracowałam z ludźmi, zanosiłam im jedzenie i sprzątałam stoliki. Każda miała swoje zajęcie, i pilnowałyśmy, by wszystko było w należytym porządku. Był z nas bardzo dobry i zgrany zespół.

Zamknij